Logowanie:


Blog Kasomat.pl

Archiwum wpisów


Jak odróżnić fałszywy sklep internetowy od prawdziwego?

Jak odróżnić fałszywy sklep internetowy od prawdziwego
 

Sklepy internetowe mają sprawdzone sposoby, by zachęcić konsumentów do zakupu. Kuszą nas ogromnymi rabatami, darmową wysyłka czy atrakcyjnymi gratisami do zamówień. Z roku na rok Polacy coraz częściej dokonują zakupów właśnie w e-sklepach, doceniając ogromną wygodę związaną z tego typu rozwiązaniem. Jednak nie każdy sklep, na który natkniemy się w internecie, jest godny zaufania. Jak rozpoznać witryny, które lepiej omijać szerokim łukiem?

Nieprawdziwe sklepy internetowe na pierwszy rzut oka mogą wzbudzać zaufanie. Ich twórcy dokładają bowiem wszelkich starań, by całkowicie przypominały prawdziwe witryny. Aby jednak nie paść ofiarą oszustwa, przed zakupami w nowym sklepie internetowym należy przede wszystkim sprawdzić informacje o nim w sieci. Już w ten prosty sposób możemy wykluczyć dużą część witryn nierzetelnych, ponieważ fałszywe e-sklepy będą posiadać wiele negatywnych opinii, które szybko zniechęcą nas do zakupu. Takie sklepy mogą również wcale nie posiadać opinii, przez co trudno będzie je odróżnić od prawdziwych sklepów, które dopiero rozpoczynają swoją działalność na rynku. W takim wypadku należy samodzielnie ocenić, czy chcemy podjąć ryzyko związane z zakupem w niesprawdzonym miejscu.

Warto także zwrócić uwagę na to, czy na stronie internetowej podana jest nazwa i adres firmy, która towar sprzedaje. Dane identyfikujące sprzedawcę (w tym również dane kontaktowe) muszą być przejrzyste i łatwo dostępne. Podejrzenia powinien wzbudzić również brak profilu firmowego na portalu społecznościowym Facebook. Może to oznaczać, że sprzedawca ma coś do ukrycia.

Skomentuj

Pojęcia, które należy znać – opłata przygotowawcza

Nowoczesne źródło finansowania mezzanine
 

Opłata przygotowawcza to koszt, którego zwykle nie bierzemy pod uwagę przy planowaniu podjęcia zobowiązania finansowego na nadprogramowe wydatki. Bardzo często o konieczności uregulowania dodatkowego kosztu dowiadujemy się dopiero w chwili podpisywania umowy. Wówczas poznajemy również wysokość tej opłaty, która czasem może sięgać nawet 1/3 wysokości całego zobowiązania. Skąd bierze się ta kwota?

Opłata przygotowawcza ma na celu pokrycie kosztów związanych z przygotowaniem oferty przez pożyczkodawcę. Wliczają się do niej m.in. koszty sprawdzenia zdolności kredytowej osoby wnioskującej o zobowiązanie, koszty związane z wypłatą pieniędzy czy nawet koszt czasu poświęconego nam przez pracownika firmy pożyczkowej lub też banku. Z tego samego powodu opłata przygotowawcza pobierana jest jednorazowo – ponieważ tylko raz dana instytucja finansowa przygotowuje dla nas ofertę. Wysokość opłaty przygotowawczej najczęściej zleży od warunków wybranej oferty. Na dodatkowe koszty ma wpływ przede wszystkim kwota zobowiązania oraz okres kredytowania.

Opłata przygotowawcza pobierana jest zarówno przez banki, jak i przez firmy pożyczkowe. Przed podjęciem jakiegokolwiek zobowiązania warto zatem poznać koszt takiej dodatkowej opłaty, aby zdecydować, czy nie wpłynie na opłacalność zaciągnięcia kredytu czy pożyczki.

 

Skomentuj

Jak napisać reklamację?

Jak napisać reklamację
 

Właściwie napisana reklamacja to klucz do przekazania naszych żądań i uzyskania rekompensaty za wadliwy/niezgodny z umową towar lub za usługę wykonaną na niezadowalającym poziomie. Uznana reklamacja daje nam prawo do wymiany zakupionej rzeczy na produkt pozbawiony wad, do bezpłatnej naprawy usterki lub do zwrotu poniesionych kosztów.

W reklamacji powinny zostać zawarte podstawowe dane związane z zakupem – imię, nazwisko i adres nabywcy, nazwa i adres sklepu, data zakupu towaru, opis jego wady, uargumentowanie swoich żądań. Cały opis powinien być precyzyjny i pozbawiony nacechowania emocjonalnego. Ponadto warto do reklamacji dołączyć paragon lub jego kopię. W reklamacji należy także podkreślić moment zauważenia wady – może to znacznie wpłynąć na decyzję o jej uznaniu. Jeśli bowiem zobaczyliśmy wadę jeszcze przed zakupem, rekompensata nam się nie należy. Warto również podkreślić, że czas złożenia reklamacji upływa w ciągu dwóch miesięcy od zauważenia wady.

Na reklamację towaru niezgodnego z umową konsument ma aż dwa lata od dnia nabycia towaru. Najczęściej składamy ją osobiście w miejscu zakupu towaru. Jeśli to niemożliwe, reklamację można również przesłać pocztą. Jeśli sprzedawca nie rozpatrzy naszej reklamacji w ciągu 14 dni, wówczas uznaje się ją za uznaną.

Skomentuj

Czym są polisolokaty?

Czym są polisolokaty

 

Temat polisolokat jeszcze do niedawna bardzo często pojawiał się w polskich mediach. Usłyszeć można było historie ludzi, którzy utopili w polisolokatach wszystkie swoje oszczędności.

Polisolokata, jak sama nazwa wskazuje, to produkt łączący cechy lokaty oraz polisy. Taka forma inwestowania zakłada regularne wpłacanie środków (najczęściej co miesiąc) nawet przez kilkanaście lat. Określone części każdej składki przeznaczane są na ochronę oraz inwestycje. Element ubezpieczeniowy polisolokaty to najczęściej ubezpieczenie na życie i dożycie. Natomiast element oszczędnościowo-inwestycyjny zależy w dużej mierze od indywidualnych cech polisokolaty – tego typu produkty mogą opierać się na schemacie lokaty bankowej lub bardziej ryzykownych inwestycjach, np. w akcje. W tym drugim przypadku są nazywane polisami z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym.

Polisy z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym mają obecnie bardzo kiepską opinię na polskim rynku. To z powodu ogromnych nadużyć, których dopuszczały się oferujące je instytucje finansowe. Często takie produkty przedstawiane były jako obarczone niewielkim ryzykiem, podczas gdy w rzeczywistości były opatrzone ryzykiem ogromnym. W przypadku prób wycofania się z polisolokaty, koszt jej likwidacji nierzadko pożerał cały zgromadzony kapitał. W ciągu ostatnich lat znacznie uregulowano warunki funkcjonowania tego typu produktów finansowych, dzięki czemu są one dzisiaj znacznie bezpieczniejsze.

 

 

Skomentuj

Iluzja pieniądza – kiedy jej ulegamy?

Iluzja pieniądza - kiedy jej ulegamy
 

Każdy pracownik cieszy się, kiedy dostaje podwyżkę. Co jednak w sytuacji, kiedy wraz z jego podwyżką płacy rośnie także inflacja? Wówczas bardzo często ulegamy iluzji pieniądza – wydaje nam się, że im więcej mamy na koncie, tym bogatsi się stajemy. Niestety, to nie jest takie proste.

Iluzja pieniądza to pojęcie wywodzące się z ekonomii. Oznacza zjawisko niepełnego lub opóźnionego uwzględniania inflacji w określaniu realnych zmian wartości. Osoby ulegające iluzji pieniądza przede wszystkim zwracają uwagę na wartości nominalne, a nie na realną wartość. Mogą cieszyć się wzrostem zarobków nawet przy równoczesnym jeszcze większym wzroście inflacji. Tymczasem choć kwota ich wynagrodzenia będzie wyższa niż do tej pory, jego rzeczywista siła nabywcza będzie mniejsza niż przed podwyżką.

Iluzja pieniądza często pakuje nas w finansowe pułapki. Widoczne może być to zwłaszcza na zagranicznych wakacjach, gdy decydujemy się na nieprzemyślany zakup skuszeni niską ceną w obcej walucie. Dopiero po przeliczeniu wydatku na złotówki okazuje się, że cena produktu wcale nie była tak atrakcyjna, jak nam się wcześniej wydawało. Na szczęście w bardzo prosty sposób można się uchronić przed negatywnymi skutkami zjawiska iluzji pieniądza. Wystarczy tylko uważnie kontrolować swoje finanse.

Skomentuj

Czy powinniśmy trzymać oszczędności w domu?

Czy powinniśmy trzymać oszczędności w domu
 

Niemała grupa Polaków stara się regularnie odkładać pieniądze, które tworzyć będą ich fundusz awaryjny w razie nieprzewidzianych kłopotów finansowych. Jednym z tradycyjnych sposobów przechowywania tego typu nadprogramowych środków, jest gromadzenie ich w domu. Przysłowiową „skarpetę” może stanowić skarbonka, szkatułka lub po prostu koperta, którą chowamy w znanym nam miejscu. Ale czy pieniądze należy trzymać w domu?

Przechowywanie pieniędzy w domu daje nam komfort psychiczny oraz dużą wygodę, ponieważ zgromadzone środki zawsze są pod ręką. Niestety takie rozwiązanie ma również poważne wady, które powinny nas zachęcić do poszukiwań lepszego sposobu przechowywania pieniędzy. Jedną z nich jest oczywiście narażenie na kradzież, podczas której niepowołana osoba dostanie się do naszego mieszkania i zabierze nasze oszczędności. Zdeponowanie swoich pieniędzy w banku zupełnie minimalizuje takie ryzyko.

Drugą wadą trzymania pieniędzy w domu jest brak opłacalności tego typu rozwiązania z ekonomicznego punktu widzenia. Środki trzymane w przysłowiowej skarpecie nie tylko nie wypracowują dodatkowych zysków, ale nawet… tracą swoją wartość. Powodem tego jest oczywiście inflacja, która obniża realną wartość pieniądza.

Ile gotówki należy zatem trzymać w domu? Tyle, by pokryło to koszty utrzymania całej rodziny co najmniej przez kilka dni. To uchroni nas przed możliwymi awariami systemów bankowych czy nagłymi nieprzewidzianymi wydatkami.

 

Skomentuj

Czym jest podwójne przewalutowanie?

Czym jest podwójne przewalutowanie
 

Wakacje to czas, w którym spora grupa Polaków wyjeżdża na zagraniczne wycieczki. Przez wiele lat na tego typu podróże zabieraliśmy ze sobą wyłącznie gotówkę. Obecnie bezgotówkowe transakcje kartami płatniczymi upowszechniły się do tego stopnia, że często nie wyobrażamy już sobie powrotu do tradycyjnych rozwiązań. Po popularne „plastiki” sięgamy także dlatego, że taka forma płatności na egzotycznych wakacjach jest równie szybka i wygodna, co w kraju. Ale czy pamiętamy przy tym o kosztach podwójnego przewalutowania?

Niestety bezgotówkowe płatności kartą za granicą mogą nas słono kosztować. Opłaty związane są przede wszystkim z koniecznością przewalutowania każdej transakcji, np. z konta w polskich złotówkach na funty brytyjskie. Dodatkowo wiele banków do ostatecznej kwoty transakcji każdorazowo dolicza także prowizję z tytułu przewalutowania.

Jeszcze większymi kosztami możemy zostać obarczeni w momencie, gdy przy naszych transakcjach zachodzi tzw. podwójne przewalutowanie. Ten proces dotyczy posiadaczy kart płatniczych rozliczanych w obcej walucie, najczęściej w euro lub w dolarach. W takiej sytuacji kwota każdej transakcji przeliczana jest najpierw z jednej waluty na drugą (np. z koron czeskich na dolary), a dopiero wtedy na naszą walutę (np. z dolarów na złotówki). Aby uniknąć wszystkich tego typu kosztów, najlepiej przed wyjazdem wyrobić kartę walutową w walucie kraju, do którego się wybieramy.

Skomentuj

Wymówki, które pozwalają nam wydać fortunę na wakacjach

Wymówki, które pozwalają nam wydać fortunę na wakacjach
 

Sezon urlopowy niedawno się rozpoczął, co oznacza, że spora grupa Polaków wybiera się obecnie na upragnione wakacje. To właśnie te dni wykorzystujemy na naładowanie baterii, wypoczynek i „popuszczenie pasa”, także w kwestiach finansowych. Niestety wakacje szaleństwo bardzo często kończy się ogromną dziurą w domowym budżecie. W jaki sposób najczęściej usprawiedliwiamy niepohamowane wydatki?

1. Wakacje są raz w roku

Wakacyjny wyjazd to często jedyna okazja do dłuższego wypoczynku w ciągu roku. Zwłaszcza w tych dniach nie chcemy zatem myśleć o ograniczeniach finansowych czy topniejących na koncie oszczędnościach. Niestety brak nadzoru w wydatkach może nas szybko wpędzić w ogromne kłopoty finansowe. A wtedy będziemy mogli zapomnieć o wakacjach przynajmniej na kilka najbliższych lat.

2. Ciężko na to pracowałem

Cały rok pracujemy z myślą o wakacyjnym wypoczynku. Bardzo dużo sobie obiecujemy po tych dniach, w trakcie urlopu zamierzamy się bowiem całkowicie zrelaksować. To właśnie z tego powodu tak trudno nam się ograniczać podczas wakacji. Tymczasem bardzo długo gromadzone oszczędności niezwykle łatwo jest wydać za jednym zamachem.

3. Żyje się tylko raz

Najczęściej usprawiedliwiamy w ten sposób lekkomyślne i nieracjonalne wydatki, np. zakup rzeczy pod wpływem chwilowej zachcianki. Podczas wakacyjnego wyjazdu czujemy, że musimy zaszaleć, przeżyć coś nowego, zgromadzić niezapomniane wspomnienia. Tylko czy koniecznie musi się to wiązać z nieprzemyślanymi wydatkami, które mogą zrujnować nasz budżet?

 

Skomentuj

Zadbaj o przyszłość z IKE

Zadbaj o przyszłość z IKE
 

IKE i IKZE to produkty finansowe, o których w ostatnich latach zrobiło się naprawdę głośno. Systematycznie wzrasta bowiem świadomość Polaków, że ZUS nie zagwarantuje nam świadczeń emerytalnych w wystarczającej wysokości. Wśród społeczeństwa wzrasta również przekonanie o konieczności odkładania dodatkowych funduszy na lata czekające nas po zakończeniu kariery zawodowej. Czym zatem dokładnie jest IKE i w jaki sposób działa?

IKE to Indywidualne Konto Oszczędnościowe, które zaliczane jest do trzeciego filara emerytalnego. To jedno z zyskujących popularność narzędzi służących zwiększaniu naszych dochodów na spokojną starość. Fenomen IKE polega na zwolnieniu jego posiadacza z podatku od zysków kapitałowych (czyli z tzw. podatku Belki w wysokości 19 proc.). Zgromadzone oszczędności nie podlegają zatem podatkowi od dochodów kapitałowych przez cały okres istnienia konta.

Posiadanie Indywidualnego Konta Oszczędnościowego chroni nas przed podatkiem Belki również w momencie wypłaty środków, jeśli spełnimy wówczas kilka warunków. Pierwszy z nich to warunek wieku – posiadacz IKE musi mieć co najmniej 60 lat. Wyjątkiem są osoby w wieku 55 lat, posiadające jednak uprawnienia emerytalne. Drugi warunek natomiast to warunek wpłaty – wpłaty na IKE muszą być odnotowane w co najmniej pięciu latach kalendarzowych.

Skomentuj

Kiedy możemy złożyć reklamację?

Jak napisać reklamację i ile mamy na to czasu
 

Czasami po powrocie do domu z zakupów okazuje się, że kupiony przez nas towar jest wadliwy lub niezgodny z umową. Tymczasem spora grupa sprzedawców umieszcza w swoich sklepach tabliczki o treści „Po odejściu od kasy, reklamacji nie przyjmujemy”. Warto wiedzieć, że są one niezgodne z prawem. Sprzedawca nie ma prawa odmówić reklamacji, jeśli nie wynika to wprost z przepisów.

Mamy prawo zareklamować zakupiony przez nas towar, jeśli ten zawiera wady fabryczne lub jest niezgodny z umową. To podstawowe uprawnienie każdego konsumenta, przysługujące  mu niezależnie od posiadania karty gwarancyjnej. Obowiązuje przez okres dwóch lat od daty wydania produktu kupującemu.

Reklamacja to nic innego, jak żądanie doprowadzenia towaru do stanu zgodności z umową. Z reguły w trakcie reklamacji spotkamy się zatem z propozycją nieodpłatnej naprawy lub wymiany zakupionego produktu. Według prawa wybór między naprawą a wymianą powinien należeć do konsumenta.

Przy pierwszej reklamacji nie mamy prawa żądać zwrotu pieniędzy za zakupiony towar. Jest to możliwe dopiero wtedy, kiedy naprawa lub wymiana są niemożliwe albo sprzedawca w odpowiednim czasie nie wywiązał się z obowiązków wynikających z roszczenia. Odpowiedzi na naszą reklamację sprzedawca powinien udzielić w ciągu 14 dni kalendarzowych. Jeśli konsument nie otrzyma odpowiedzi w tym terminie, reklamację uznaje się za uzasadnioną.

 

Skomentuj
dni

Partnerzy Kasomat.pl